Archiwa tagu: kasza jaglana

Pulpety z kaszy jaglanej w sosie pomidorowo-paprykowym

Znudziły się Wam tradycyjne, mięsne pulpety? A może postanowiliście zrewolucjonizować swój sposób odżywiania i całkowicie przegonić mięso ze swojej diety? Zarówno pierwszy, jak i drugi problem rozwiążą pulpety z kaszy jaglanej w sosie pomidorowo-paprykowym! Pyszne, zdrowe, niesuche opływające aromatycznym i lekko pikantnym sosem. To jest obiad! 🙂 I jaki odżywczy! Kasza, makaron i warzywa – nie możecie tego przegapić. 🙂 🙂 🙂 Zwiększyłem ilość składników podanych w przepisie podstawowym (wyszła cała brytfanna pulpetów), w nawiasie podaję proporcje na mniejszą ilość.

DSC_0157Składniki:

  • 350 g suchej kaszy jaglanej (1 szklanka suchej kaszy)
  • kawałek pora (można pominąć, dać więcej cebuli)
  • 2 duże marchewki (1 marchewka)
  • 2-3 cebule (nieduża cebula)
  • 5 łyżek mąki z cieciorki
  • olej do smażenia
  • opcjonalnie czosnek
  • sól, pieprz, natka pietruszki, koperek oraz inne zioła wg własnego gustu 🙂

Sos:

  • 400 g przecieru pomidorowego
  • słoik lutenicy macedońskiej (pasta pomidorowo-paprykowa z grillowanych warzyw)

Wykonanie:

Kaszę jaglaną wysypujemy na nagrzaną patelnię, mieszamy aż kasza będzie ciepła i zacznie pachnieć (zabieg ten ma zwiększyć działanie kaszy w kierunku „odśluzowania” organizmu – w sam raz na sezon przeziębieniowy). Jaglankę przesypujemy na sitko i przelewamy wrzącą wodą (w celu usunięcia goryczki). W garnku zagotowujemy 3,5 szklanki wody, wsypujemy kaszę i gotujemy 10-15 minut. Odstawiamy na bok.

Cebulę, pora (można go wcześniej sparzyć, by był łagodniejszy) obieramy – kroimy w drobną kostkę, marchew ścieramy na tarce o dużych oczkach. Na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy cebulę, dodajemy por i marchew, dusimy przez 5 minut, by smaki się połączyły.

Do miski przekładamy ugotowaną kaszę, podsmażone warzywa, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku, solą, pieprzem, natką pietruszki, koperkiem (lub innymi ziołami wg gustu), dodajemy mąkę z cieciorki, mieszamy. Z powstałej masy formujemy kulki i przekładamy je do naczynia żaroodpornego.

DSC_0153Sos. Można go wykonać na wiele sposobów. Tym razem kupiłem gotową lutenicę macedońską (w jej skład wchodzi ostra papryczka – czuszka, pomidory, cebula, olej słonecznikowy, sól, pieprz, zioła; zero zbędnych i sztucznych dodatków, bez konserwantów), do której dodałem przecieru pomidorowego, wszystko wymieszałem i tak gotowym sosem zalałem pulpeciki.

Pulpeciki zapiekamy w piekarniku 30 minut w temperaturze 180°C. W tym czasie możemy ugotować makaron (najlepiej pełnoziarnisty) lub ryż, z którym możemy podawać pulpeciki. Zapewniam, że to połączenie smakuje idealnie.

Smacznego! 🙂

*Przepis znaleziony na vegazone.blox.pl
Reklamy

Wegeburgery z kaszą jaglaną, soczewicą i innymi warzywami ;)

Oj chodziła za mną ochota na coś bezmięsnego z dużą porcją warzyw, chodziła! Ze sterty kartek z przepisami wyszperałem wydartą niegdyś, z jakiejś aptecznej publikacji, stronę z przepisem na wegeburgery. Nie omieszkałem go wypróbować! 🙂 Jedyne, co może sprawić trudność w ich przygotowaniu to smażenie tak, aby się nie rozwaliły. 😉 Wierzę jednak, że sobie poradzicie! 😉 Zmieniłem proporcje, aby wyszło więcej burgerów (z tych wyszło mi 13).

OLYMPUS DIGITAL CAMERASkładniki:

  • 120 g kaszy jaglanej (przed ugotowaniem)
  • 130 g czerwonej soczewicy (przed ugotowaniem)
  • 60 g pestek słonecznika (uprażone)
  • 20 g siemienia lnianego (może być zmielone lub w całości)
  • 100 g cebuli
  • 300 g marchewki
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • sól ziołowa, pieprz, koperek lub inne wg Waszego gustu i smaku
  • olej do smażenia

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wykonanie:

Kaszę jaglaną i soczewicę gotujemy według przepisów na opakowaniu. Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy marchewkę i cebulę, dodajemy kolendrę, podlewamy wodą, dusimy do miękkości.

Do miski wsypujemy kaszę jaglaną, soczewicę, podduszone warzywa, wciskamy czosnek, wsypujemy pestki słonecznika, czarnuszkę, siemię lniane. Doprawiamy solą, pieprzem i koperkiem. Następnie wbijamy jajko i dokładnie mieszamy. Z powstałej masy formujemy kotlety i smażymy na niewielkiej ilości oleju.

Smacznego! 🙂

Paprykarz z kaszy jaglanej. :)

Paprykarz, to tradycyjna potrawa węgierska, której głównymi składnikami są mięso i papryka – jest podobna do gulaszu. W Polsce słowo „paprykarz”, chyba wszystkim kojarzy się z puszką i przymiotnikiem „szczeciński”. Receptura na to smarowidło została opracowana w latach 60. XX wieku przez pracowników PPUDiR Gryf ze Szczecina. Celem podjęcia działań, jak podaje Wikipedia było szukanie sposobu na zagospodarowanie resztek po wykrawaniu kostki rybnej z zamrożonych bloków rybnych. Pierwsze puszki paprykarza zeszły z taśmy produkcyjnej w 1967 roku, a w 2010 roku Paprykarz oficjalnie znalazł się na Liście Produktów Tradycyjnych.

Ja osobiście za paprykarzem szczecińskim nie przepadałem. Dzisiaj przedstawiam Wam paprykarz z kaszy jaglanej, nie szczeciński, ale z papryką, więc uważam, że mam prawo nazwać go paprykarzem…jaglanym? 🙂

???????????????????????????????Składniki:

  • 1 1/2-1 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 2 marchewki (u mnie była 1 duża i 1 mała)
  • 1 duża cebula
  • 1 pietruszka
  • ćwiartka selera
  • koncentrat pomidorowy (ok. 5 łyżeczek) lub pomidory z puszki
  • 1 kostka bulionowa (warzywna BIO)
  • pieprz, papryka, bazylia
  • olej do smażenia

???????????????????????????????Wykonanie:

Kaszę gotujemy, tj. w tym przepisie https://sledzwsloiku.wordpress.com/2014/03/08/golabki-z-czerwonej-kapusty-nadziane-kasza-jaglana-i-marchewka/.

Cebulę obieramy, kroimy w kostkę, szklimy na oleju. Marchew, pietruszkę i seler obieramy. Ścieramy na tarce o dużych oczkach, dodajemy do cebuli na patelnię. Podlewamy trochę wodą, wrzucamy kostkę bulionową, mieszamy, dusimy do miękkości.

Do miski wsypujemy kaszę oraz warzywa, dodajemy koncentrat. Blendujemy (na odpowiednią sobie masę, możemy zblendować tylko warzywa). Doprawiamy pieprzem, papryką, bazylią wg własnego smaku. Dla mnie masa smakowała nawet beż żadnych przypraw.

Smacznego! 🙂

Gołąbki z czerwonej kapusty – nadziane kaszą jaglaną i marchewką. :)

Kolejny pomysł na wykorzystanie kaszy jaglanej, a to jeszcze nie wszystko! Coraz bardziej przekonuję się do tego, że można ją spożywać na wiele, bardzo różnych sposobów.

???????????????????????????????Składniki:

  • główka czerwonej kapusty
  • 3 nieduże marchewki
  • 1 cebula
  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej (przed gotowaniem)
  • olej do smażenia
  • 1 jajko (masa wydawała się być zwarta, ale dodałem dla pewności)
  • 500 ml bulionu (u mnie warzywny z kostki BIO)
  • przyprawy: natka pietruszki, u mnie sól ziołowa (znalazły się w niej: lubczyk, liść laurowy, tymianek, kolendra, cebula), może być po prostu sól i pieprz oraz inne zioła, jakie uważacie, że powinny się tu znaleźć 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAWykonanie:

W kapuście nacinamy dookoła głąb (będzie nam łatwiej zdejmować liście). Wrzucamy ją do garnka z gotującą się wodą. Gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 minut (jeżeli liście nie będą dobrze schodziły, gotujemy dłużej). Przelewamy zimną wodą, zdejmujemy liście (ja zdjąłem 10).

Kaszę jaglaną prażymy na patelni (aż ziarna będą ciepłe, pachnące). Przelewamy na sitku wrzątkiem. Gotujemy w ok. 1,5 szklanki wody z dodatkiem 1 łyżki oleju i 1/2 łyżeczki soli przez 10-15 min. Nie mieszamy, odstawiamy kaszę, żeby „doszła”. Studzimy.

Na patelni rozgrzewamy olej (2-4 łyżki). Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Szklimy na patelni. Marchewki obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach, dodajemy do zeszklonej cebuli, dusimy na pół miękko.

Łączymy ze sobą kaszę, cebulę oraz marchew. Doprawiamy. Wbijamy jajko, mieszamy. Co do liści kapusty – ścinamy  z ich zewnętrznej strony główny nerw, aby łatwiej nam się zwijały, a jeżeli są twarde lekko rozbijamy tłuczkiem. Nakładamy po łyżce farszu, zwijamy boki do środka, zawijamy.

Przekładamy do garnka lub brytfanny, zalewamy bulionem, dusimy na palniku lub w piekarniku, aż kapusta zmięknie (30min.-1h).

Smacznego! 🙂

Pasztet z czerwonej soczewicy i kaszy jaglanej. :)

Mówi się, że „jak człowiek głodny, to zły”. Heh, żeby tylko głód doprowadzał nas w życiu do złości, to na pewno, więcej ludzi próbowałoby swoich sił w kuchni, ale niestety…tak nie jest. Dzisiejszy poranek nie należał do udanych. Na szczęście zaplanowałem na dzisiaj robienie pasztetu. Siekanie, krojenie, mielenie…te wszystkie czynności pozwoliły mi odreagować. Efekt końcowy był tylko dopełnieniem tej kuchennej terapii.

Pasztet bez mięsa, takie lubię najbardziej. Chętni mogą go zrobić w wersji wegańskiej, zastępując jajka mielonym lnem (2 łyżki zmielonych nasion lnu zalanych 1/2 szklanki wrzątku). Soczewica, kasza jaglana, por – bogactwo witamin i minerałów. Wszystko w jednym niepozornym paszteciku, warto go zrobić! 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERASkładniki:

  • 1 szklanka czerwonej soczewicy (przed gotowaniem), można użyć ciecierzycy (moczonej wcześniej przez noc) lub soi
  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej (przed gotowaniem)
  • 1 duża cebula
  • 1 duży por
  • 2 ząbki czosnku (lub więcej, jeżeli ktoś lubi)
  • 3 jajka lub zmielony len (o czym piszę wyżej)
  • otręby lub bułka tarta (u mnie otręby pszenne)
  • olej rzepakowy do smażenia oraz ok. 1/3 szklanki do masy (dałem trochę mniej, należy obserwować masę)
  • przyprawy: u mnie sól, pieprz, natka pietruszki. Można też dodać imbir, kolendrę, majeranek. (Tak naprawdę to, co lubicie i macie pod ręką.)

OLYMPUS DIGITAL CAMERAWykonanie:

Soczewicę gotujemy w ok. 2 szklankach wody przez 10-15 min. Studzimy, odsączamy z nadmiaru wody – jeżeli jest. Na suchej patelni prażymy kaszę jaglaną, mieszamy od czasu do czasu, uważamy, aby ziarna się nie zrumieniły. Kaszę wsypujemy na sitko, przelewamy wrzątkiem. Gotujemy w 1 szklance wody z 1 łyżką oleju i 1/2 łyżeczki soli przez ok. 15 min. pod przykryciem – nie mieszamy. (Podczas gotowania tworzą się kanaliki, którymi rozprowadza się para.) Odstawiamy, żeby kasza „doszła”.

Cebulę kroimy w kostkę, pora siekamy. Na patelni rozgrzewamy trochę oleju, szklimy cebulę, później wrzucamy pora. Dusimy do miękkości.

Blenderem lub w maszynce do mielenia, mielimy soczewicę, kaszę, cebulę z porem. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszamy. Dodajemy otręby (u mnie ok. garści) i olej. Masa powinna mieć zwartą konsystencję, ale nie być za sucha. Doprawiamy. Wbijamy jajka, mieszamy. Masę przekładamy do keksówki (12 x 30) wysmarowanej tłuszczem i obsypaną otrębami/bułką lub wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180°C przez ok. 1h-1,5h. 🙂

???????????????????????????????Smacznego! 🙂

*Na podstawie przepisu z: nie-tylko-trawa.blog.pl

Deser czekoladowy z kaszą jaglaną. :)

Deser z kaszą…? To możliwe…? Z kaszą manną, to i owszem, ale z jaglaną…?! Tak! Kaszę jaglaną możemy doskonale wykorzystać do przyrządzenia pysznego deseru. Najlepsze w tym przepisie jest to, że mamy bazę (kasza jaglana, banan i kakao), do której możemy dodać to, na co mamy ochotę – różnego rodzaju bakalie: orzechy, suszone owoce. Dlatego też poniższy przepis jest moją wariacją na temat tego deseru. Zachęcam was do własnego eksperymentowania ze smakiem. W każdej chwili możecie coś dorzucić, dosłodzić. Dodawajcie składniki w małych ilościach i kontrolujcie smak, który ostatecznie na pewno was zaskoczy. 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERASkładniki:

  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej (ilość przed ugotowaniem, jeżeli chcemy przyrządzić większą ilość porcji należy dać większą ilość)
  • 2 niepełne szklanki wody (do ugotowania kaszy)
  • 1 banan
  • 1 pełna łyżka kakao (więcej/mniej w zależności od preferencji)
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • garstka żurawiny
  • garść rodzynek
  • kilka moreli (u mnie 8)
  • orzechy laskowe (u mnie 15)
  • jeżeli ktoś chce może dosłodzić miodem lub innym słodem

???????????????????????????????Wykonanie:

Kaszę jaglaną przelewamy na sitku wrzątkiem. Zagotowujemy wodę. Po zagotowaniu wsypujemy kaszę, gotujemy ok. 5-7 min. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy kaszę na 5-10 minut, aby „doszła”. Ewentualny nadmiar wody usunąć, choć nie powinien się pojawić.

Do miski wsypujemy kaszę, pokrojonego banana, posiekane rodzynki, morele, żurawinę. Orzechy prażymy na patelni, obieramy ze skórki (powinna łatwo odchodzić). Przekładamy do ściereczki i tłuczkiem rozdrabniamy na mniejsze kawałki. Wsypujemy do miski. Całość blendujemy. Wsypujemy kakao. Blendujemy. Wlewamy sok z cytryny i ponownie miksujemy. Jeżeli deser wydaje nam się za słodki/gorzki to dodajemy odpowiednio kakao lub więcej bakalii, ewentualnie dosładzamy jakimś słodem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERASmacznego! 🙂

*Inspirowane przepisem z Przepis na zdrowie nr 3/2013

Wegańskie „mielone”. :)

Wegańskie „mielone”, czyli kotlety warzywne z ziarnami. Pieczone, więc unikamy zbędnego tłuszczu potrzebnego do procesu smażenia, ale nie rezygnujemy całkowicie z oleju, żeby witaminki rozpuszczalne w tłuszczach mogły wykonać w naszym organizmie swoją robotę. 🙂 Idealny zamiennik dla mięsnych kotletów, burgerów. Po prostu bomba witaminowa. Aaa, nie zapominajmy też wspomnieć o kaszy jaglanej.

Kaszę mannę znamy z dzieciństwa, a perłową z krupniku, prawda? Większość nie wie, jak smakuje kasza jaglana, a jest ona uznawana za królową wszystkich kasz, więc jak to tak? Nie znać królowej? Wstyd! 🙂 Królowa jest dla nas bardzo dobroczynna. Wspomnę pokrótce, że zawiera krzemionkę (a ta występuje w niewielu produktach), która ma zbawienny wpływ na stawy, skórę itd. Ma wiele witamin i minerałów – to oczywiste. Co najważniejsze jest uniwersalna, pasuje do potraw mięsnych, warzywnych, jak i do deserów. 🙂

Lećcie do sklepu po kaszę jaglaną i pozostałe składniki, jeżeli ich nie macie, a potem… bierzcie się do roboty! 🙂

IMG_6505Składniki:

  • 2 szklanki startej marchewki (ok. 2,5 sztuk dużych marchewek)
  • 1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (ok. 3/4 surowej)
  • 1/2 szklanki prażonych pestek słonecznika
  • 1/2 szklanki prażonych pestek dyni (w oryginale sezam)
  • 1 czerwona cebula
  • 1/2 szklanki bułki tartej
  • 1/4 szklanki oleju
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżeczki kolendry
  • 4 łyżeczki natki pietruszki (w oryginale 2)
  • czarny pieprz, papryka ostra, inne (wg własnego gustu i smaku)

IMG_6502

Wykonanie:

Kaszę gotujemy wg przepisu na opakowaniu, lekko studzimy. Na rozgrzanej patelni prażymy pestki dyni i słonecznika. Wszystkie składniki wrzucamy do miski, wyrabiamy do momentu uzyskania jednolitej masy. Jeżeli masa się nie klei należy dodać więcej oleju lub mąki.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, formujemy kotlety, układamy na blasze. Pieczemy ok. 20 min. do „zezłocenia” skórki, następnie delikatnie przekładamy na drugą stronę i pieczemy jeszcze ok. 10 min*.

IMG_6512* Czas pieczenia może być różny  w zależności od piekarnika. Należy obserwować kotlety i działać na bieżąco.

Przepis pochodzi z blogu http://www.jadlonomia.com/

Smacznego !!! 🙂